~ ~ ♥ ~ ~
Każdy czasami popełnia błędy, które nie dadzą się odwrócić. Ale ja nie.
Jestem dziewczyną, która zawsze jest samodzielna. Dosłownie. Od dziecka nie mam rodziców. Mama umarła kiedy miałam 5 lat, a mój tata kiedy miałam 10 lat. Kiedy już miałam 12 lat jakaś inna obca rodzina opiekowała się mną do 18 roku życia. Była bardzo wredna. Od początku już wiedziałam po ich twarzach, że za szybko lub wcale tych ludzi nie polubię. Ale wreszcie miałam swój własny dom.
~ ~ ♥ ~ ~
Kiedy chodziłam na studia, poznałam wiele przyjaciół którzy zawsze mnie pocieszali w przykrych chwilach, a zdarzało się to nawet często. Zapraszałam ich do mojego domu, żeby z nimi porozmawiać. Tak porozmawiać. Niestety nie jestem taką osiemnastolatką, która się bawi, imprezuje, całymi dniami gdzieś chodzi. Nie. Jestem osobą, która zawsze woli porozmawiać lub się uczyć do wszystkiego.
Może bym była taką osobą, gdyby nie przez to, że ciągle myślę o swoich rodzicach i o moich codziennych problemach.
~ ~ ♥ ~ ~
I na tym na razie kończę. Przepraszam, następne posty postaram się, żeby były dłuższe.
Ale to na razie jest opowieść o jej początkowym życiu. Dziękuje i Pozdrawiam ♥